Co odróżnia nas od klasycznego audytu
Zalecenie, które sformułujemy, pomożemy wdrożyć — bez dodatkowej opłaty
Audyt kończący się dokumentem pełnym uwag przenosi cały ciężar na Inwestora, na wykonawcę i na firmę serwisową. W praktyce oznacza to kolejne spotkania, kolejne wyceny „prac dodatkowych” i spory o to, jak dane zalecenie należy rozumieć.
My robimy krok dalej. Siadamy z inżynierem wykonawcy, integratora lub firmy utrzymaniowej przy konkretnym urządzeniu i przechodzimy przez konfigurację razem z nim: pokazujemy, jak zbudować realny podział sieci na strefy, jak skonfigurować zdalny dostęp z drugim składnikiem logowania i ograniczeniem źródeł połączeń, jak wyłączyć wbudowane konta i usługi zalecane przez producenta do zablokowania, jak ustawić rotację poświadczeń między obiektami i jak zorganizować kopie, z których naprawdę da się odtworzyć obiekt.
Gdzie leży granica
Nie przejmujemy zakresu wykonawcy ani firmy serwisowej i nie zwalniamy ich z odpowiedzialności za dostarczony system — pomoc we wdrożeniu nie zmienia tego, kto za co odpowiada. Nie prowadzimy też stałej obsługi eksploatacyjnej obiektu w ramach tego wynagrodzenia; jeśli Inwestor sobie tego życzy, jest to odrębna, dobrowolna umowa serwisowa.